czwartek, 26 czerwca 2014

Korektor

  Pod oczy i do twarzy to dwa główne typy korektorów jakie spotykamy.

  Pod oczy może nam zakryć cienie pod oczami, wyrównać koloryt powiek ale też może służyć jako baza pod cienie gdy nie mamy nic innego.
 
 Ja w swojej kosmetyczce posiadam korektor rimmel "wake me up"

Ma on średnie krycie, wpasowuje się ładnie w skórę, starcza na długo (zostało mi 1/5 opakowania od sierpnia) jest on lekki więc nie czuć go, i nie obciąża mi skóry, nie zmienia koloru (czasem lekko ciemnieje ale nie jest to zbytnio uciążliwe) 

Mógł by mieć trochę lepsze krycie i mógł by mieć więcej odcieni do wyboru

4/5 

Cena: 15 zł 


Korektor do twarzy nadaje się na nasze "ukochane" pryszcze-wulkany ma dosyć mocne krycie i jest dosyć ciężki więc nie powinniśmy go używać pod oczy (!) ponieważ może nas nabawić zmarszczek dlatego że skóra pod okiem jest cienka i bardzo delikatna. 

W mojej kosmetyczce zagościł korektor firmy "synergen" odcień 01 
 

Ma on bardzo dobre krycie, jest tani i na tym się kończy.  Pomarańczowy, za ciemny, szybko schodzi, ciężko go wpasować, nie jest wydajny, opakowanie może się przekręcić i otworzyć nam w torebce.

1,5/5
Cena 5 zł

Korektor 2w1, czyli pod oczy i do twarzy. Taki korektor jest dobry jeśli nie mamy za dużych problemów z wypryskami.

Posiadam korektor z Astora "skin match"  odcień 001 ivory

O tym korektorze mogłabym dużo pisać więc się streszczę.

 Kolor jest da mnie perfekcyjny. Bardzo jasny i beżowy. 

Pod oczy używam go jedynie gdy mi się z rimmela zagubi, ponieważ musiałabym się namachać pędzelkiem żeby zakryć moje duże cienie i wory, jak się już namacham to efekt jest na 5-.

Częściej niż pod oczy używam go na wypryski. Łatwo go zapikować przez dokładny pędzelek, po paru godzinach muszę go poprawić (4h-5h)

Nie wiem czy jest wart swojej ceny, możemy znaleźć w niższej cenie podobny korektor. 

4.5/5
Cena: 25 zł

Moim zdaniem lepiej użyć korektora niż kilku warstw podkładu, korektor osusza mi pryszczyki więc szybciej znikają.


środa, 18 czerwca 2014

Jakie brwi ?

    Brwi... no właśnie brwi. Co z nimi? Pomalować czy zostawić? Wyregulować? A może w ogóle o nich nie myśleć?
   Mianowicie brwi są jednymi z ważniejszych elementów naszej twarzy. Gdy z kimś rozmawiamy to chcemy czy nie zwracamy na nie uwagę. Czyli malować? Niekonieczne możecie zostawić ale wyregulować na pewno. Niewyregulowane brwi mogą dodać lat, zmniejszyć oko, nadać niechlujny wygląd i takie różne duperele. Osobiście uważam że taka 15 czy 16 latka jeszcze nie powinna ich codziennie malować - to postarza/ nie pasuje do codziennego makijażu nastolatki (inną sprawą jest uzupełnienie brwi ale o tym później). Najgorszą rzeczą jaką nastolatka czy nawet dorosła kobieta może zrobić to wyrwać całe brwi i malować od początku, nie wygląda to ani ładnie ani estetycznie.
  Henna- ciężko mi powiedzieć coś na jej temat ponieważ nigdy nie miałam z nią styczności ale koleżanki miały i opowiem o moich obserwacjach. Na początku wyglądały dziwnie (nie byłam przyzwyczajona), jak z nimi rozmawiałam to oczy same mi uciekały ku brwiom, aktualnie wydaję mi się że to był dobry krok, henna nadała im naturalny przyciemniony kolor. Czyli jeśli ktoś ma tak jasne brwi że ich nie widać to jestem na TAK
  Żele do regulacji. Nie rozumiem ich fenomenu skoro można je zastąpić czymś co jest prawie za darmo a przy okazji być "eko". Żel możemy zastąpić wazelina (koszt 2 zł) i szczoteczką od tuszu ewentualnie możemy użyć naszych paluszków (wystarczy umyć szczoteczkę koszt 0zł). Pokażę wam jak ja to robię:

Łatwo z wazeliną przesadzić ale zawsze można zetrzeć część chusteczką, wazeliny używam też jako odżywka do brwi. Zauważyłam że brwi wyrastają mi silniejsze, mniej wypadają przez co są gęstsze.

Żel do brwi ma też jedną wadę: nie jest naturalny.

Wnioski nasuwają się same lepiej kupić wazelinę za 2 zł niż wydawać naście na żel który starcza nam na ok. 2 miesiące 

Uzupełnienie, malowanie i podkreślanie brwi
Malowane: Nie polecam na co dzień, w sumie w ogóle nie polecam ponieważ łatwo o przerysowanie, jeśli już się uprzemy na malowanie to po prostu podkreślmy je lekko 
czyli:
Nie 


TAK

NA PEWNO NIE


Uzupełnianie brwi nie jest konieczne ale wskazane 
:)

Jutro postaram się wstawić zdjęcie moich brwi i moich przyrządów do "uzdatniania" brwi

_______________________________________________________________
Pozdrawiam Paula xx



poniedziałek, 16 czerwca 2014

Manhattan BB Cream 9 in 1

  Kosmetyki z Manhattan uważam za dość dobrej jakości po dość dobrej cenie, także i na tym kosmetyku się nie zawiodłam.



  Konsystencja jest dosyć dziwna, jeszcze się z taką nie spotkałam, jest ona gęsta a jednocześnie dość płynna, mi się podoba, ponieważ nie rozlewa się przez palce i nakrętkę a jednocześnie łatwo ją zapikować na twarz rękoma jak i pędzelkiem. Kolor jest b.dobry, jest jeden odcień i wtapia się w naszą skórę jednocześnie wyrównując koloryt bardzo dobrze jak na BB i nadając przyjemne w dotyku wykończenie. Posiada filtr, który dość dobrze chroni naszą skórę przed promieniami. Skóra po nim mi się nie świeci jak psu jajca, schodzi równomiernie, czasem osadza mi się na suchych skórkach.

 Krem schodzi mi po cięższym wf i nie ma po nim śladu, a jak przychodzę do domu po 7h to też już jest ledwie widoczny. Gdy mam zły dzień jestem w stanie wyjść nakładając go bez korektora i pudru ale efekt nie jest najlepszy, a przy dwóch warstwach już korektora nie potrzebuję.

 Nie zapycha, a mam nawet wrażenie że po nim mniej krost mi się pojawia.
Używam go już z półtorej miesiąca i jeszcze nie zauważyłam większego ubytku, czyli powinien mi starczyć na całe wakacje.

Cena normalna ok 20 zł.
Cena po promocji w rossmanie ok 15 zł.

Oceniam na  3,5/5
___________
Paula xx

Kolejny podkład czy raczej fluid

   Dzisiaj chciałabym opisać wam mój drugi "preparat" do twarzy, był nim fluid marki under twenty odcień 120.


   Pachniał przepięknie, po prostu zapach grejpfruta mnie urzekł, starczył mi na około 2/3 miesiące codziennego użytkowania. Kosztował mnie, a raczej moja mamę 17 zł. Ogólnie wspominam go miło, tworzył lekko nienaturalny wygląd ale dobrze krył czyli za tą cenne można mu wybaczyć. Kolor był troszkę za ciemny natomiast 110 za jasny ale dopiero teraz to zauważyłam, jak już we wcześniejszych postach pisałam to były dopiero początki.... Opakowanie moim zdaniem było dosyć ładne a pompka była dosyć dobra, wylewała dobrą ilość produktu, mianowicie idealną na moją twarz.

 Ciężko mi opisywać ten produkt gdyż było to dosyć dawno, więc za jakieś niedomówienia z góry przepraszam

Dobrych ocen na koniec roku !!!
______________
Paula xx

sobota, 14 czerwca 2014

Moja przygoda z kosmetykami


  Ja swoją przygodę z malowaniem zaczęłam na początku czerwca 2011r Czyli miałam 14 i pół, moim zdaniem jest to idealny czas na wprowadzanie się w świat kosmetyków jeśli nie ma kto nam w tym pomóc, nie mam starszej siostry, a mamusia się kosmetykami za bardzo nie interesuje. Under twenty - tak się zaczęła moja przygoda. Weszłam do drogerii w burzowy dzień chcąc się schować przed piorunami, a że nie miałam co roić to przechadzałam się między pułkami nie szukając nic konkretnego. Doszłam do pułki z napisem "dla skóry młodej" oglądałam, przeglądam, i zauważyłam tani puder

pomyślałam "Raz się żyje" i pobiegłam do kasy, jak zwykle przywitała mnie długa kolejka.
Zapłaciłam 12.99zł i tuptałam sobie mimo burzy do domu. Rozradowana weszłam ciężkim krokiem do łazienki i, i nie wiedziałam co mam zrobić ale jak już wcześniej myślałam "Raz się żyje" i wylałam pól butelki na rękę, a potem próbowałam to rozsmarować na twarzy. Wyglądałam okropnie, nie mój kolor, za gruba warstwa, ubrudziłam przy okazji ciuchy i pół ubikacji i  wyszłam zadowolona że tak ładnie się pomalowałam, teraz to wspomina ze śmiechem ale jak się po miesiącu zobaczyłam na zdjęciu....

Hej :)

       Na samym początku chciałbym was przywitać, więc jestem Paula mam 16 lat, jeszcze 13 dni będę chodziła do gimnazjum. To mój pierwszy post jak i blog. Jestem dyslektykiem więc część błędów musicie mi wybaczyć   :)
      Blog chcę poświęcić o kosmetykach dla nastolatek, czyli tanich. No bo którą nastolatkę stać na pudry za 120 zł czy nawet 50 zł ?  Takich nastolatek jest niewiele, choć czasem i mi zdarzają takie wybryki ale ich jest niewiele :)
     Ale żeby nie powiało nudą będę pisała o podróżach, wakacjach, książkach, czasem wstawię zdjęcie mojego zakalca ( zawsze mi wychodzi zakalec, może macie jakieś sposoby na nie-zakalca?) czy innych duperelach które mi przyjdą do głowy :)


Pozdrawiam Paula xx